Dni mijają mi tak szybko, że nawet nie zdążę się obejrzeć, a już zaczyna się kolejny tydzień. Właściwie wcale nie żyję aż na tak wysokich obrotach - mam wrażenie, że trwonię czas. Nie, jednak nie - ja WIEM, że go marnuję. Zamiast zająć się czymś pożytecznym, wykorzystać potencjał mojego umysłu i ambicji, zajmuję się... właściwie sama nie wiem czym. Potrzebuję mocnego kopa w tyłek, żeby coś zrobić ze swoim życiem. Czuję się ograniczona i to przez samą siebie, bo przecież jestem świadoma tego, że mogłabym robić i osiągnąć naprawdę wiele. Więc dlaczego zamiast zebrać się w sobie piszę teraz ten post?
KONIEC TEGO! Matematyka i historia czekają, a laptop od tej pory może mi towarzyszyć tylko dlatego, że muszę jakoś odtwarzać "Don't Look Back In Anger", o. :)
11 marca 2013
Don't look back in anger
Autor: Accolada o 20:09
Subskrybuj:
Komentarze do posta
(
Atom
)
1 komentarze :
<3 it
Take a look at our blog, maybe we can follow each other via bloglovin'? Would mean a lot to us:)
www.we-heart.fashion.com
Prześlij komentarz