BLOGGER TEMPLATES AND TWITTER BACKGROUNDS »

13 stycznia 2013

Tururururu

Do ferii daleko, nauki dużo, chęci brak - normalka. Ale za to szykuje się kolejna ciekawa akademia i inscenizacja, a ja znów zostałam obsadzona w roli matki-Polki. Niech będzie!
Zaczynam doceniać moją szkołę, nawet mimo wszystkich nerwów, których mi przysparza wraz z nauczycielami. Po pierwsze, wolę, żeby faktycznie wymagano i nauczono mnie podstaw niż kompletnie olewano sprawę. Po drugie, nie co dzień ma się okazję wyjechać do Rumunii na ponad tydzień z uczniami z innych krajów europejskich praktycznie za darmo. Oj, tak, nie mogę się tego doczekać.
Jednak na razie czekają mnie sprawdziany z fizyki, biologii i matematyki oraz kartkówka z historii, którą powinnam napisać na 5. I oczywiście WOS, który w ostatnim czasie kompletnie olałam. Ja wiem, wiem, nie powinnam tego robić. Tylko, że... No dobra, nie znajduję żadnego dobrego argumentu, którym mogłabym się obronić. Po prostu leń ze mnie i olewacz. Nie wiem, czy bardziej wstyd mi przed samą sobą czy przed nauczycielem prowadzącym moją rozszerzoną grupę. Ale też wkurza mnie ta grupa, bo wszyscy oprócz mnie podchodzą do matury w tym roku, więc całkiem inaczej traktują te zajęcia niż ja, MUSZĄ dużo ćwiczyć i chłonąć wiedzę jak najszybciej. Okej, ja też muszę, ale jednak mam czasu więcej o rok.

0 komentarze :